• Wpisów: 238
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 18:12
  • Licznik odwiedzin: 20 325 / 1638 dni
 
violettaaa.opki
 
I Alaways Remember You - Rozdział #4.
Argentyna-Buenos Aires-9:50
Oczami Vilu
Wstałam i od razu przyszło mi na myśl wczorajsze wydarzenie.Czemu to tak bardzo przeżywałam..
Przecież go nie znam. No ale w sumie jest to mój idol,gwiazda znana na całym świecie.Chyba użyłam za mocnych słów.No ale w sumie on też.Trzeba to wyjaśnić.Szybko założyłam to co złapałam jako pierwsze. Mam nadzieję,że jakoś wyglądam.

image.jpg


Wyszłam z pokoju i zamknęłam drzwi.W dali tłumu zauważyłam Justina.Szybko do niego podbiegłam i wskoczyłam mu na plecy.Chłopak zaczął dziko latać po salonie ze mną na plecach.Ja się tylko dziko śmiałam.Wszyscy się na nas patrzyli.Nagle podszedł do kanapy i mnie na nią zrzucił.
-Nigdy.-Sapał.-Więcej.Takich Akcji.
-Spoko.Narobiłam sobie wstydu.-Zaśmiałam się.

Oczami Leona
Sprawdziłem dokładnie czy gdzieś w pokoju nie pałęta się Gomez.Teraz został mi tylko cały hotel.Zszedłem na dół i pierwsze co zobaczyłem to Jus i Violetta na jego plecach.Brakuję mi takich chwil z rodziną i przyjaciółmi.A to wszystko przez tą głupią Stephie.Nie umiem naprawić relacji z moimi rodzicami jak i starymi znajomymi.Chyba już na zawsze taki zostanę.Spojrzałem ponownie na środek pomieszczenia.Dziewczyna chodziła już o własnych siłach.Gdy mnie zobaczyła od razu zmieniła kierunek marszu.Biec za nią czy nie biec.
-Violetta zaczekaj!-Krzyknąłem i pobiegłem za blondynką.(No bo miała Ombre a teraz ma Blond xD)
-Czego chcesz?!-Warknęła.
-Chcę cię przeprosić.Zrozum pierwszy raz coś do mnie dotarło.Nie chcę abyś uważała mnie za jakiegoś bufona.
-Ale ty jesteś gwiazdą.Rób co chcesz.Mnie to nie przeszkadza.-Skrzyżowała ręce na klatce.
-Serio?
-Tak.Jesteś talentem światowego formatu.Zawsze chciałam być taka jak ty.Ale chyba byłaby to zła decyzja.
-Czyli ci przeszkadza.
-A komu nie?!Zachowujesz się jak dupek!Nikogo nie szanujesz.Dzisiaj rano naszła mnie myśl przeproszenia cię i wybaczenia i wszytko inne ale wiesz co?! Rozmyśliłam się.-Powiedziała i ruszyła na przód.
-Ja to wiem.-Złapałem ją za nadgarstek.
-Puść mnie.
-Najpierw mnie wysłuchaj.
-Dobra.-Burknęła.
-Ja to wszystko wiem ale uwierz mi zmieniłem się.
-Ale powiedz po co mi to mówisz.Zależy ci na jednej jedenasto letniej smarkuli?-Spytała a ja westchnąłem.-Nie rozumiem cię panie Leonie.A teraz mnie puść.
-Chcę po prostu abyś mi wybaczyła.
-Ale co ja cię obchodzę?Masz tą jak jej tam..Stephie!
-Nie!Wczoraj z nią zerwałem.
-Brawo.Jestem z ciebie dumna.A teraz mnie puść.
-Po prostu chciałem cię przeprosić.
-Wybaczam.-Powiedziała i ją puściłem.
Kurde..Ale ona jest ładna.

Francja-Paryż-16:40
Oczami Francesci
-Maaamo!Ale ja tam nie chcę.
-Ale Camila też z tobą pojedzie.I i tak czy siak pochodzicie z Argentyny.
-Dobra.-Burknęłam i trzasnęłam drzwiami.
-Hej,Hej,Hej.-Wpadła przez okno do mojego pokoju Camila.
-Cześć.Wiesz,że jedziemy do BA?
-Co?! Nic o tym nie wiem.
-To okropne.Nie chcę tam lecieć.Do Leona.
-Dobra spokój ale lecimy tam z mamą?
-Same!
-Że co?! Ja nie pamiętam jak się gada po hiszpańsku!
-Tak wiem.Zaprzyjaźniłam już się z francuskim!
-Ehh.Jak musimy to musimy.
-Ale Cam.Ja nie chcę.-Przytuliłam się do Torres.
-A myślisz,że Nata poleciałaby z nami?
-Nie,ona ma plantację ogórków.-Powiedziałam i obydwie wpadłyśmy w heroiczny śmiech.

Argentyna-Buenos Aires.-10:40
Oczami Violetty
-Como Quieres,Si te amor.-Nie.To mi nie pasuje.-Como Quieres,Si te quiera.
-Co robisz?-Wpadł na mnie Justin aż podskoczyłam.
-Nic takiego piszę piosenkę.
-Nie było cię na śniadaniu.Leon tak dziwnie się zachowuje.Ciągle łazi i nie wychodzi z pokoju.
-Postanowiłam po prostu zjeść na mieście.A co do Leona to nie mam z tym nic wspólnego.
-Mnie nie okłamiesz.
-No bo..Nie czuję się przy nim tak jak powinnam!W końcu jestem jego fanką tak.Ja..Ja.Rozumiesz?
-Tak,rozumiem.Po prostu się zakochałaś i nie czujesz dystansu.
-Ja?Pff.Ja?! Zakochać się?!Pff.-Machałam ręką a Jus miał minę "Are You Fucking Kidding Me?"
-Violetta.Przyznaj.
-Wiesz no..Może.Ale najprawdopodobniej to zauroczenie gwiazdą!
-Nie prawda bo nie czujesz odległości i dystansu.
-Co ja mam zrobić.-Lamentowałam.
-On też się zakochał.
-Nie sądzę.Ma Stephie.
-Z którą zerwał.-Powiedział a w moim sercu zrobiło się cieplej.
-Jesteś najlepszym przyjacielem.-Powiedziałam uradowana i pocałowałam chłopaka w policzek.Odeszłam trochę i zobaczyłam,że ciągle siedzi w jednej pozycji,uśmiecha się blado i dotyka miejsca gdzie przed chwilą były moje usta.
Bez chwili wahania pobiegłam do apartamentu.
Weszłam i zaczęłam szukać wzrokiem Verdasa.
Gdy już go zobaczyłam podeszłam bliżej ale ktoś mnie wyprzedził.To co zobaczyłam było najsmutniejszym obrazem jaki zobaczyłam.

image.jpg


Smutna i zdołowana wróciłam na ławkę.
-Jasne.Też jest zakochany.W Stephie.-Powiedziałam do siebie i zaniosłam się płaczem.
--------------------------------------------------
I jak wrażeniaaaaa? <33
Może za NIE szybko go dodaję przepraszam  
Pytanka do was!
1.Czy Leon ponownie zejdzie się ze Stephie?
2.Co zrobi Viola?
3.Co się dzieje z Lu i Fede?
4.Czy Jus czuje coś do Vilu?
Pisajcie w komach ;*

image.jpg

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego