• Wpisów: 238
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 18:12
  • Licznik odwiedzin: 20 325 / 1638 dni
 
violettaaa.opki
 
Violetta
~.~
Gdy wypłakiwałam się w poduszkę do mojego pokoju wszedł Federico.
- Ej co jest ? - Zapytał - To ja twój kochany braci.. - przerwałam mu.
- Uważasz się za kochanego braciszka ?! - Krzyknęłam - Jeszcze nigdy nie czułam się tak okropnie ! Nie rozumiesz, że ja nie mogę być blisko Leona ?! - Wydarłam się. Nagle drzwi się uchyliły i zobaczyłam w nich wcześniej wymienioną osobę.

Leon
~.~
- To ja już pójdę - Wymigał się Fede.
- Leon ja nie jestem gotowa na rozmowę - Uprzedziła.
- Violetta. My musimy porozmawiać bez względu na to czy jesteśmy na to gotowi. - Powiedziałem. - Wiesz jak trudno było pogodzić się z faktem, że cię nie ma ? - Spytałem.
- A ty wiesz jak trudno było pogodzić się z faktem, że mogę cię już nie zobaczyć ? - Odpowiedziała pytaniem na pytanie.
- Uważasz, że nie możemy spróbować jeszcze raz ? - Ta rozmowa jest bardzo dziwna.
- Ja tak nie uważam. Po prostu myślę, że to co nas kiedyś łączyło nie jest już tym samym. Odległość, która była przez te 5 lat chyba miała zostać. - Powiedziała Violetta. Jakoś tak nie zauważyłem ale byliśmy bardzo blisko siebie. Z każdym zdaniem podchodziliśmy bliżej.
- Czyli sądzisz, że te wspólne chwile były nie ważne ? - Spytałem z bólem w sercu.
- Nie. Ja chce tylko ... - Zawahała się po czym głośno westchnęła. - O tym wszystkim zapomnieć. - Gdy to powiedziała byliśmy bardzo bardzo blisko siebie.
- Chcesz zapomnieć o mnie i o wszystkich wspólnych chwilach ? - Zapytałem aby się upewnić. Bardzo powoli przytaknęła.
Odległość, która nas dzieliła była bardzo mała.
- Ja nie potrafię żyć bez ciebie - Po tych słowach wybiegła zostawiając mnie tam samego.

Violetta
~.~
- Bo co mam ci powiedzieć. Leon nie potrafię bez ciebie żyć bo cię kocham ?! - Gadałam ze sobą. Czasem tak mam. Jak się denerwuję. Nie zauważyłam, że stoję w salonie a wzrok wszystkich ale to wszystkich włącznie z zabieraczką kosmetyków skierowany jest na mnie.
- Em .. - Jęknęłam speszona. Weszłam z powrotem na górę. Nie było już tam Leona więc spokojnie usiadłam na łóżku. Wzięłam pamiętnik i podśpiewywałam sobie jeszcze nie dokończoną "Stay".

-Well it's good to hear your voice
I hope you're doing fine
And if you ever wonder I'm lonely here tonight
I'm lost here in this moment and time keeps slipping by
And if I could have just one wish
I'd have you by my side

Oooh, oh I miss you
Oooh, oh I need you

And I love you more than I did before
And if today I don't see your face
Nothing's changed no one can take your place
It gets harder everyday

(tłum.
Cóż, przyjemnie jest usłyszeć Twój głos,
Mam nadzieję, że czujesz się dobrze
I jeżeli kiedykolwiek byłeś ciekaw, dzisiejszej nocy jestem samotna
Zagubiłam się w tym momencie, a czas płynie dalej
I gdybym mogła mieć tylko jedno życzenie,
Chciałabym Cię mieć przy moim boku

Oooh oh, tęsknię za Tobą
Oooh oh, potrzebuję Cię

I kocham Cię bardziej niż przedtem,
A nawet jeśli dziś nie zobaczę Twojej twarzy,
Nic się nie zmieni, nikt nie może zająć Twojego miejsca,
To staje się trudniejsze z każdym dniem)

Jest po angielsku. Kiedyś w Madrycie ojciec wysłał mnie na lekcję tego języka. Było mega łatwo ale nauczycielka była dosyć sroga.
- Bardzo cię kocham - Powiedziałam sama do siebie i utonęłam w śnie.

Następny dzień - Sobota
~Dzisiaj sobie poleniuchuję~ Pomyślałam lecz moje wspaniałe myśli przerwało pukanie do mojego pokoju.
- Proszę ! - Zawołałam
- Hejcia - Weszła Franceska
- Om. Hej. - Odpowiedziałam.
- Poczekaj chwilkę. - Powiedziała przyjaciółka po czym odebrała telefon.
- Jastrząb do Grzywki odbiór - Powiedziała a mnie olśniło
- ...
- Nie wiem.
- ...
- Aż tak ?
- ...
- Wiem.
- ...
- To pa. - Rozłączyła się.
- Jastrząb to ty ? - Zapytałam.
- Nom. - Odpowiedziała jakby to było oczywiste.
- A Grzywka to Fede ! - Uśmiechnęłam się.
- Skąd wiesz ? - Spytała zdezorientowana Fran.
- Wiesz to długa historia. - Oznajmiłam.
- Ja się zbieram. - Powiedziałam - Chciałam zobaczyć jak się masz.
Papaśki ! - Pożegnała się.
- Ciao ! - Odpowiedziałam.
Ubrałam się na luzie. Dzisiaj sobota.

Polyvore Violetta Ranek.JPG

Po co mi słuchawki ? Jak mi się nudziło, to włączałam je i słuchałam. Byłam na dole i szukałam czegoś do jedzenia. Przypomniały mi się wczorajsze naleśniki Olgi. Tam gdzie miały być moje przysmaki z serem i bitą śmietaną leżała kartka. Zdziwiona otworzyłam ją.

Naleśniki były pyszne. Mam nadzieję, że się nie obrazisz. Chcę ci coś powiedzieć. Może pokazać.. Nie wiem. Żeby dowiedzieć się co dalej zabawimy się w kalambury. W jakim pokoju piszczałem jak dziewczynka ?
Przystojny L.

- Verdas ! - Krzyknęłam po czym udałam się do mojego pokoju. Przeszukałam łózko i znalazłam.

Brawo. Teraz w jakim miejscu byłaś na mnie tak zła, że dałaś mi z liścia
PS : Bolało !

Było to na basenie. Tylko, że to było poza BA. Może mu chodzi o łazienkę ! Poszłam się upewnić. Znalazłam !

Tak. Raczej do Karoliny Północnej bym cię nie wysłał XD. Teraz najgorsze wspomnienie. Coś związane z naszą kłótnią.
PS : To będzie ostatnie.

Kłóciliśmy się o to, że Leon bardziej lubi Larę ode mnie. Więc.. Kuchnia. Robiliśmy pizzę. Leon dostał SMS a ja go przeczytałam. Potem wyszłam i z nim nie gadałam.

Wracamy do punktu wyjścia. Odwróć się.

Wykonałam prośbę kartki i zobaczyłam Leona.
- Viola. Chciałem ci powiedzieć, że źle mi bez ciebie i chciałbym to wszystko odbudować. Możesz się nie zgodzić. Wczoraj mówiłaś, że chcesz zapomnieć. Brakuje mi naszej przyjaźni. - Gdy skończył swoją wypowiedź ja podeszłam do niego i przytuliłam.
- Czyli jestem twoim Leosiem ? - Zapytał a ja się zaśmiałam.
- Tak i zawsze nim będziesz.

tumblr_msb4cabFig1sqg594o3_250.gif


- Bardzo cię kocham - Powiedziałam. Po chwili zorientowałam się co.
- Jak przyjaciela.
- Ja ciebie też - Powiedział. - Jak przyjaciółkę.
Przytulaliśmy się tak chwilkę a potem poszliśmy do mojego pokoju.
- Słyszałem, że piszesz piosenkę.- Powiedział
- Tak. A co ? - Spytałam.
- Just. - Odpowiedział.
- Funny. - Zaśmiałam się. - Chcesz posłuchać ?
- Jasne. - Powiedział.
- Jeszcze nie skończona - Uprzedziłam
- Śpiewaj.- Nakazał
Podeszłam do pianina i zaczęłam grać melodię.
-Well it's good to hear your voice
I hope you're doing fine
And if you ever wonder I'm lonely here tonight
I'm lost here in this moment and time keeps slipping by
And if I could have just one wish
I'd have you by my side

Oooh, oh I miss you
Oooh, oh I need you

And I love you more than I did before
And if today I don't see your face
Nothing's changed no one can take your place
It gets harder everyday

tumblr_mx51vf0WsA1seie76o1_250.gif


- Ładna - Skomplementował
-Dziękuję. -Odpowiedziałam.
- Idziemy się przejść ? - Spytał
- Pewnie. Tylko się przebiorę.- Powiedziałam

Spacer.
- A pamiętasz jak tata kazał nam iść spać a my jedliśmy cukierki w szafie ? - Przypominaliśmy sobie chwile z dzieciństwa.
- Ale najlepsze było jak pojechaliśmy do Paryża. - Co ? Kiedy ?
- Leon. Dobrze się czujesz ? - Zapytałam.
- Oj przecież to żarty. - Zaśmiał się. Ja zrobiłam to samo.
Nagle się zatrzymał.
- To tu - powiedział.
- Ale co ? - Nie wiedziałam o co chodzi.
- Pamiętasz ? - Pokazał palcem miejsce.
- Jak mogłabym zapomnieć. To tutaj wyszłam za ciebie. - Zaśmiałam się.
- Chodź. - Podbiegliśmy.
- Nic się nie zmieniło - Powiedziałam. Stanęłam pod drzewem a Verdas na przeciwko mnie. Zbliżaliśmy się do siebie. Wystarczył tylko jeden milimetr do złączenia ust.

pobrane.jpg


- Leon. My nie możemy. Masz dziewczynę. Ona cię kocha. - Oznajmiłam i jak to ja uciekłam.
--------------------------------------
Trochę krótki :(
Podoba się ?
~Love †

Nie możesz dodać komentarza.