Wpisy użytkownika daddy issues z dnia 16 lipca 2014

Liczba wpisów: 2

violettaaa.opki
 
Ja nie zmuszam. Ale fajnie by było gdybyś skomentował/ła ten wpis.
To zapraszam.
--------------------------------------------------
- Leon.
- Violetta.
- Cześć. - Szepnęłam. Chciałam już uciekać ale postanowiłam wytrzymać. Dosyć sztucznie Uśmiechnęłam się i pomachałam.

ri.pinger.pl/(…)image.jpg…
- To wiesz ja idę ciacho kocham ty słodziak piesek. To pa ! - Cofnęłam się do kuchni. Co ja tak właściwie powiedziałam.
- Fran. Dlaczego mi nie powiedziałaś, że wziełaś do domu Leona ?! - Krzyknęłam przez szept ( xD Wtf ?! )
- Nie ja z tobą nie gadam. Leon ! - Zaczęła krzyczeć. - Leon !!! Napijesz się i niestety musisz iść !!
Muszę się przygotować na zakończenie roku w Studiu!! - Ale ona ma głos. Chwila co ?! STUDIO ?! Zakończenie ? Nie, nie idę tam. Tam są wszyscy łącznie z Diegiem.
- Dobra !!! - Uśmiechnęła się. Zbananowała sobie twarz ( xD ?! ).
- Co się szczerzysz ?
- Nie przeszkodzi ci Leon w domu ?
- Nieeeeee. Leon ?! Pff. Leon ? Haha. - Kurde pewnie, że mi przeszkadza co ona myśli, że nie boje sie już ludzi ? No chyba nie.
- A jak zaprosze Diego ?
- Franceska. - W moich oczach ponownie zebrały się łzy. - Dlaczego to powiedziałaś ?
- Violetta przepraszam ja nie …
- Nie. Nic nie mów. Nie. Jak mogłaś.
- Poniosło mnie.
- Wiesz, że mnie to boli ?! Boli bardzo. Nie przeżyłaś tego. Nie wiesz jak się czuję jak się czułam. Jak. Jak. Zwykła zabawka, śmieć, nie potrzebny Wyrzutek z, którym można robić wszystko.
Nie wiedziałam, że kiedyś będziesz zdolna do krzywdzenia mnie. Powiedziałaś zaledwie jedno zdanie.
Pomyśl jak mogłaś mnie tym zranić. Przepraszam cię teraz idę ze Słodziakiem na górę. - Odwróciłam się na pięcie i ocierając łzy wyszłam z kuchni. Starałam się jakoś przeboleć słowa Franceski. Możecie myśleć, że tak na prawdę nic nie powiedziała, że histeryzuję. Ale ja na prawdę dużo przeżyłam. Prawda jest taka, że nikt mnie nie kocha. No może z wyjątkiem Słodziaka.
Ale jak mi ucieknie to też nie będzie mnie kochał.
O czym ja wogóle myślę. Jedna myśl o Leonku i już zapominam o Paryżu. To się nazywa miłość ?
Postawiłam kociątko na dywanie a sama walnęłam się na łóżko.
- Leon, Leon, Leon, Leon. Nie umiesz myśleć o niczym innym ?! - Stłukłam się w głowę. Poczułam jak coś wdrapuje mi się na plecy.
- Słodziak co na mnie włazisz. Łaskoczesz ! Ejj. Przestań. - Zaczęłam się śmiać a kotek dalej szedł po moim ciele. - Ej ! SŁODZIAK. - Obkrecilam się i podniosłam kotka. - Tylko ty mnie rozumiesz. - Przytuliłam się do kotka i położyłam się z powrotem.
Kicia momentalnie zasnęła a ja postanowiłam zrobic mu domek. Oczywiście nie wyjdę. Wzięłam pudełko, nożyczki, klej. Podczas pracy nad przyborami spadło mi na nogę cholernie ciężkie pudełko.
- Kurwa ! - Wrzasnęłam i złapałam się za palec. Z pudełka wysypały się moje rzeczy z domu. Franceska je tu przyniosła. Palec mniej już bolał. Zaczęłam wkładać "pamiątki" do pudła. Do moich rąk wdarł się album. Nie byle jaki. Fioletowy. "Leonetta".
- Na serio ?! Za co ?! Co ja ci zrobiłam ?! - Uniosłam głowę do góry. Ten Bóg mnie nie lubi.
Nagle do pokoju wpadła Franceska.
- Potrzebuje nowej piosenki !!!!!

Ludmiła
~.~
- Quién le pone límite al deseo
cuando se quiere triunfar
No importa nada, lo que quiero.
Nie ! Misiek ja nie potrafię.
- Lu. Spróbuj wierze w ciebie.
- Nie. Fede to jest piosenka o dawnej Ludmile.
Ja nie chce tego śpiewać ! - Powiedziałam a Federcio do mnie podszedł.
- Jestem z ciebie dumny wiesz ? - Powiedział i sprzedał mi buziaka. - Ti Amo.
- Te Quiero.
- Spróbuj to. - Powiedział i dał mi kartki ze słowami do Ser Mejor. Zaczęłam śpiewać. Razem z Federico jestem w Studio. Dzisiaj zakończenie. Każdy musi mieć swoją piosenkę do godziny szesnastej. Mam jeszcze cztery godziny. Skończyłam śpiewać.
- To, to czego szukałam. Idę przygotować strój na dzisiaj. - Pa !
- Pa kochanie.

Franceska
~.~
- Ona mi tego nigdy nie wybaczy.
- Ale co zrobiłaś.
- Przypomniałam jej.
- Dlaczego ?
- Nie wiem. Tak po prostu. Niechcący.
- Nic się nie dzieje nie chcący.
- Dobra zmieńmy temat.
- Dobra, masz już piosenkę ?
- Coś wybiorę.
- Ale Fran ty wiesz, że już nie ma żadnej wolnej ?
Duety nie wchodzą w grę.
- Co ?!
- Noooo.
- Nie !!
- Może Violetta ma coś ?
- Masz rację. Ale … Ona mnie nienawidzi.
- Ehh. Fran. Spróbuj. Warto. Masz mało czasu. To twoje jedyne wyjście. - Dopił herbatę. - Ja idę.
- Pa.
- Pa. - Powiedział i wyszedł z domu. Dobrze. Pójdę do Violi. Tylko jak to powiedzieć ? Idę na żywioł.
Wpadłam do jej pokoju, siedziała na podłodze i coś tam krzyczała. Gdy weszłam spojrzała na mnie.
- Potrzebuje nowej piosenki !!!!! - Wrzasnęłam
- Ale jak to ? - Spytała wstając. - Nie masz niczego w repertuarze ?
- Violuś proszę. Na pewno masz jakąś na zbyciu. Proszę.
- Dobrze. Dam ci jedną.
- Dziękuje ! Bardzo, bardzo.
- Masz. - Podała mi kartki. Przeczytałam.
- Fajna. Dziękuje. Trochę sie język plącze.
- Tak jakoś mi się skojarzło.
- Jeszcze raz przepraszam i dziękuje.
- Dobra idź już sie szykuj.
- A ty ?
- Ja nigdzie nie idę.
- Aha. - Oznajmiłam ze smutkiem. - To cześć będę po siedemnastej jakby co. - Powiedziałam i wyszłam z pokoju przyjaciółki. Po tym całym poranku sądziłam iż Vilu zapomniała o tym wszystkim i wróciła do żywych.
Niestety, ja wiem, że jej jest trudno. Co jej stoi na przeszkodzie oddepresowania ? ( Nowe słowo :D )
Weszłam do sali nagraniowej. Co jest najdziwniejsze mam taką salę. Stanęłam przy mikorofonie i włożyłam płytę z melodią do piosenki Violetty. Słuchałam rytmu i po paru minutach dołączyłam napisany tekst.
- Dime lo qué quieres
y no me hagas llorar
No! Juegues conmigo y
me hagas ilusionar

Dime las palabras
qué digan la verdad
No! Prometas cosas
qué no van a pasar.

Sabes qué yo cambio
cuando tu estas aquí
me siento distinta
porque me haces feliz

Cómo quieres qué te quiera
si te quiero y tu
No quieres qué te quiera
cómo yo quiero quererte?

Sea lo que sea
yo lo voy a aceptar
sabes que te quiero
y ya no quiero llorar

Pase lo qué pase
quiero tenerte aquí
tu eres la persona qué
me hace reir

Sabes que yo cambio
cuando tu estas aquí
me siento distinta
porque me haces feliz

Cómo quieres qué te quiera
si te quiero y tu
No quieres qué te quiera
cómo yo quiero quererte?

Cómo quieres qué te quiera
si te quiero y tu
No quieres qué te quiera
cómo yo quiero quererte ! - Chyba wiem o kim Castillo pisała tę piosenkę. Nagrałam demo z moim wokalem i udałam się do garderoby wybrać strój. Szczerze ? Bardzo się denerwuje.

Violetta
~.~
Dałam Francesce piosenkę, którą pisałam po zerwaniu z Leonem. Mam nadzieję, że Marco gdy usłyszy tę piosenkę nie zerwie z Fran albo nie będzie miał żadnych podejrzeń ..
Skończyłam właśnie budkę dla kotka <3
W sumie. Ładna. Co zrobiłam ?
Zaczarowałam narzędzia potężną mocą H2O.
Tak na prawdę kupiłam ją w najbliższym sklepie.
Tak. Wyszłam na dwór. "Mieszkanko" to mała dziurka w konarze "drzewa" którego gałęzie to zabawki.
Tak wiem jestem wspaniałym budowniczym.
Oklapłam na łóżko.
- Iść na ostatni dzień w Stud!o ? Czy nie iść. - Myślałam na głos. Mój towarzysz już się obudził.
Podniósł się i "przeciągnął" po czym zszedł z pościeli i wdrapał się na nową zabawkę. Najwidoczniej pasuje mu. Z powrotem się ułożył i zamknął ślepia. Moją chwile relaksu przerwał głośny krzyk. Wpadłam do pokoju Franceski.
- CO SIĘ STAŁO ?
- Mam tylko godzinę ! - Nie czekałam tylko zabrałam się za przyjaciółkę.

--- Pół godziny później ---
Nie wiem jak mi się dało uwinąć w pół godziny.
Franceskę przygotowałam w stylu rockowym. Przynajmniej się starałam.Ten strój pasuje do rytmu piosenki, którą ma zaśpiewać.

b3.pinger.pl/(…)FranceskanazakoczenieStud.jpg…

- Violu na prawdę nie pójdziesz  ?
- Nie Fran nie mogę. Nie mogę zapomnieć tak szybko.
- Dzisiaj byłaś taka wesoła, inna.
- Nawet gdybym się przełamała nie ma już dla mnie piosenki.
- Rozumiem. - Oznajmiła smutno i zeszła ze schodów Franceska. Trochę mi smutno, że nie idę. Matko mówię osobie. Weszłam z powrotem do pokoju.
Myśl o nie pójściu na zakończenie męczyła mnie bardzo długo. W końcu przestałam o tym myśleć a zaczęłam się martwić i stresować.

Franceska
~.~
Wyszłam z domu. Co z tego, że mam jeszcze 30 min.
Przez całą drogę do Stud!o podśpiewywałam sobie "Como Quieres". To jest tytuł piosenki od Violetty. Weszłam do środka i przeniosłam się w mój świat. W świat muzyki. Wszyscy byli zestresowani zżerała ich trema. Ja czułam się świetnie. W mojej głowie krążył jeden obrazek.

b3.pinger.pl/(…)107709-Chill.gif…

Zamknęłam oczy i wyobraziłam sobie scenę. Scenę pustą. Nagle wchodzą na nią uśmiechnięci uczniowie. Na środek wychodzi Violetta. Jest szczęśliwa, uśmiecha się. Zaczyna się Show. I piosenka idzie w ruch.
- Fran ! - Wybudził mnie z transu głos.
- Cześć Naty co tam ? - Była podobnie jak ja ubrana w stylu Rock'a. Ale cóż to Naty ona tak ciągle.

b1.pinger.pl/(…)NatykoniecStudo.jpg…

- A dobrze. Co śpiewasz ?
- Nową piosenkę. Vilu ją napisała a ty ?
- Ja śpiewam Veo Veo. A właśnie jak tam z Violettą ?
- Nie wiem. Próbuję jakoś do niej dojść. Przywołać ją do nas.
- Franceska boję się, że ci się nie uda.
- Czemu ?
- Znasz Violę ? Czasami trudno do niej normalnie dotrzeć. Co dopiero po takich wydarzeniach. - Przytaknęłam głową. - Przemyśl kochana co robisz. Ja muszę już iść. Widzimy się za 10 min.
- Cześć. - Oznajmiłam. Nagle w Studio pojawił się Leon.
- Leon. Cześć.
- Franceska. Ładnie wyglądasz.
- Dziękuję. Widziałeś gdzieś Marco ?
- Nie. A może jest w środku. Nie szukałaś ?
- Stałam tu. Tyle osób tu przechodziło.
Mam oczojeb. Leon tylko się zaśmiał i ruszył dalej. CO ja takiego powiedziałam ?
- Franceska Resto szykuj się wchodzisz za 5 min. - Powiedział do mnie Pablo. Dlaczego ja pierwsza ?!
Ja nie chcę. Momentalnie spociły mi się ręce.
Zaczęłam kręcić się w kółko. Po chwili. Zemdlałam.

Violetta
~.~
Dostałam SMS'sa od Leona.
*Franceska zemdlała ! Zaraz miała wejść trzeba kimś ją zastąpić. Violetta potrzebujemy cię !*
Zamarłam. Fran zemdlała a reputacja Studio spoczywa na moich ramionach.
- Dasz Radę. Nie, nie dasz rady. Dasz ! Nie dasz.
Dasz ! - Chodziłam w kółko i mówiłam do siebie. - DASZ RADĘ ! - Wbiegłam na górę i otworzyłam szafę.
Spojrzałam z uśmiechem na  moje ubrania.
Tyle wspomnień <3 Po chwili mina znowu mi zrzedła.
- Nie Dam Rady. - Kolejny raz usłyszałam dźwięk SMS.
*Violetta proszę.*
Chciałabym przecież ale nie potrafię !
Co ja mam teraz zrobić ? ...
----------------------------------------------
Pomóżcie Violi !
Nie wie co ma zrobić :c
He he. Zemdlałam Franceske xD
Gabi ;c
Dzisiaj wogóle na dworze nie byliśmy xD
Po jutrze mamy ostatnią szanse !
Musimy rozwalić i oszukać system xD
I pytanko dla was tradycyjnie :

“Co ma zrobić Violetta ?!”


Odpowiedzi w kom. :D
 

violettaaa.opki
 
Dwie Sondy właściwie :3 Pierwsza z nowej sesji Stoessel <33

dnv.png


Druga z opowiadanka ;*
Czy Viola Da Radę ? Czy też nie ?


Fotor0716193748.png


Wybierajcie ! Dzięki wam mam o czym pisać <33
To wasz wybór miśki ;*

dd07708b0003ec7253c3f528.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›