Wpisy użytkownika daddy issues z dnia 23 czerwca 2014

Liczba wpisów: 3

violettaaa.opki
 
Cześć.
Dzisiaj postanowiłam zrobić zabawę "Kto to". Dobra, zacznijmy pierwsza dobra odpowiedź dostaję nagrodę, którą uzgodnię na priv. :)

Kto to.jpg


Teraz trochę trudniejsze. Sama miałam z tym problem :D
JA dalej nie wiem kto to jest, ale podejrzewam tylko trochę kto sie ukrywa pod tym obrazkiem :)


Kto to.jpeg

~Wera :)
 

violettaaa.opki
 
Niespodzianeczka będzie dodana albo jeszcze dzisiaj albo już jutro ;)
Szykować sie :3
~Love
 

violettaaa.opki
 
Franceska
~.~

Jesteśmy w restauracji z naszymi przyjaciółmi. Widzę po oczach Violi, że coś ją trapi albo nad czymś myśli.
- Panie Verdas czy mogę porwać na chwilę przyszłą panią Verdas ? - Spytałam a Castillo spłonęła rumieńcem.
- Jasne. Tylko mi ją potem oddaj. - Ostrzegł mnie po czym pokazał znak jako "obserwuję cię Resto". Poszłam z nią do łazienki. Dziewczyny chodzą razem. W końcu ktoś musi nam pomóc się przygotować albo umalować.
- Gadaj Castillo. - Nakazalam a ona popatrzyła na mnie. Miała zdziwioną minę.
- Resto co po nazwisku to po pysku. - Oznajmiła. Popatrzyłam na nią wzrokiem mówiącym "Serio ?" - No dobra już ci mówię. - Powiedziała i usiadłyśmy na małym wyrostku w ścianie.
- Opowiadaj. - Powiedziałam.

Marco
~.~

- Co one tak długo robią w łazience ? - Zapytałem Leona, wzruszył ramionami.
- A ty już z Violką … No wiesz … - Byłem ciekaw.
- Marco. No co ty. Nie sądzę aby Castillo trochę mi się oddała. - Powiedział.
- Dlaczego ? - Zapytałem. Widziałem jak miał już mnie dość. - Jesteście blisko siebie, mieszkacie razem. Co ci stoi na przeszkodzie ?
- Violetta uważa, że jeszcze za wcześnie. - Powiedziałem.
- Powiedziała ci tak ? - Spytałem.
- Nie ale ją znam. - Odpowiedział mi po czym upił łyka soku.

Violetta
~.~

Dobrze jest się tak komuś wygadać. Cieszę się, że to właśnie Fran jest tą osobą.
Słucha mnie z otwartymi szeroko oczami. Niech zgadnę. Będzie zaskoczona.
- Fran. To na serio nie brzmi prawdziwie. - Powiedziałam.
- Uważasz, że Angie by cię oszukała ? - Zapytała.
- Nie wiem. Nie znam jej dobrze. Mało czasu ze sobą spędzamy. - Powiedziałam.
- Bo wiesz. Ona jest moją nauczycielką. - Powiedziała.
-  Ale gdzie ty się uczysz ? - Spytałam.
- W Studio On Beat. - Oznajmiła. - Ale tam mówią na nią … - Zatrzymała się i zakryła usta rękoma.
- Jak na nią mówią ? - Domagałam sie.
- C.C.Castillo. - Wydukała. - Angie Castillo
- To ja już nic nie rozumiem. - Oznajmiłam i złapałam sie za czoło.
- Chodź idziemy już bo jeszcze sobie chłopcy pomyślą. - Powiedziała i puściła mi oczko. Po chwili dopiero ogarnęłam co ona powiedziała i zaczęłam sie śmiać jak opętana i położyłam sie na podłodze. Zaraz dołączyła do mnie. Gdy tak się śmiałyśmy do łazienki weszła staruszka. Popatrzyła na nas zdziwionym wzrokiem.
- Co to za kultura ! Małżeństwa homoseksualne mogę już zaakceptować ale kochanie się w miejscu publicznym ?! Nie ! - Nakrzyczała na nas. Mało co znowu nie wybuchnęłyśmy śmiechem. Zgrabnie uwinęłyśmy się ze wstaniem.
Wyszłyśmy wyprostowane i bez żadnych uczuć na ustach. Gdy podeszłyśmy do stolika chłopcy dziwnie się na nas spojrzeli.
- Powiem ci w domu. - Powiedziałyśmy równo. Oni tylko pokiwali głowami i zabrali się za jedzenie deseru. Wyobraziłam sobie te romantyczne filmy gdzie chłopak karmi dziewczynę deserem. Uśmiechnęłam się na myśl mojego planu.
- Leoś. - Zawołałam a on momentalnie się odwrócił. - Mam ochotę na deser. - Uśmiechnęłam się do niego słodko.
- Sorki misiu muszę nakarmić Marco. - Oznajmił. Patrzyłam na nich.
Mój chłopak karmił chłopaka Franceski. Oby dwie miałyśmy minę "Wtf ?!"
Kolejny dzisiaj raz pojawiła się obok nas pewna staruszka.
- Na co schodzi ten kraj. - Oznajmiła smutno i odeszła. Nam znowu chciało sie śmiać. Po zjedzeniem kolacji poszliśmy do domu. Od wejścia zaczęliśmy sie namiętnie całować. Leon złapał mnie za udo i podciągnął na swój brzuch.
- Bardzo cię kocham. - Mówił pomiędzy pocałunkami.
- Ja ciebie też. - Odpowiedziałam. Po chwili usłyszeliśmy odchrząknięcie. W mojej głowie była tylko jedna myśl ~Angie~. Nie myliłam się. Nasza kochana lokatorka stała w dużym pokoju z walizkami.
- Piękna scenka. - Oznajmiła a my się speszyliśmy. - Teraz będziecie mieli cały dom dla siebie.
- Ale dlaczego ? - Spytałam.
- Bo … - Zastanowiła się. - Bo w domu już wszystko OK. - Powiedziała i się Uśmiechnęła.
- Ale trzy godziny temu nie było. - Powiedziałam po czym zaśmiała się niemrawo.
- Tak. Ale chce tam wrócić. Diego mi nie straszny niepozwolę aby moim przyjaciołom się coś stało. Ja nie wiem. Dlaczego policja nie interweniuje tak szybko. Diego nadal ich przetrzymuje muszę lecieć ! Pa ! - Powiedziała ale ja ją zatrzymałam.
- Plączesz się w zeznaniach. - Nie zauważyłam, że obok mnie nie ma Leona. Wyparował ?
- Proszę puść mnie. Jeżeli nie będę tam za pięć minut będę musiała się z wami pożegnać ! - Krzyknęła.
- Ale jak to ? - Nie rozumiałam.
- Pózniej ci powiem tylko mnie puść proszę. - Błagała. Dobrodusznie przepuścilam ją. Zamknęłam drzwi i poszłam do kuchni. Wyjęłam z niej moją siatkę z lodami i zajadałam się "Kaktusem".
- Leon ?! Gdzie jesteś ?! - Krzyknęłam.
- Oglądam Mundial ! Argentyna - Meksyk ! - Odpowiedział mi a ja pędem znalazłam się obok niego. Usiadłam na jego łóżku.
- Messi ! Messi ! Messi ! - Kibicowałam.
- Kochanie Messi siedzi na ławce. - Powiedział ze śmiechem Leon.
- A to kicha. Nie oglądam. - Oznajmiłam.
- Potem gra Portugalia ! - Powiedział.
- Yhh znowu ten laluś. - Westchnęłam i udałam się do mojego pokoju.
Włączyłam telefon, który jakimś cudem był wyłączony. Patrzę trzydzieści nieodebranych połączeń. Trzynaście od Taty a siedemnaście od Federico.
Szybko oddzwoniłam do brata.
- Odebrałeś ! Jak fajnie ! - Krzyknęłam mu do ucha.
- Ty wiesz, która jest godzina ?! - Wyczuwam sarkazm.
- Emm. Dwudziesta pierwsza. - Oznajmiłam
- No chyba dla ciebie. U mnie na Madagaskarze jest druga w nocy !
- Przepra … czekaj ! Co ty robisz na Madagaskarze ?!
- Ee sorry przerywa muszę kończyć Bye !
- Nie Fede ! - Zawołałam. No pięknie rozłączył się. Wróciłam do kuchni.
Gdy robiłam sobie herbatę ktoś zapukał do drzwi.
- Kogo tutaj niesie o tej godzinie ? - Mówiłam do siebie. Otworzyłam i przeżyłam szok.
- To na prawdę ty ?! - Zawołałam.
- Tak kochana. To właśnie ja …

Angie
( pierwszy raz w historii xD)
~.~

Gdy weszłam do domu zauważyłam siedzącą na łóżku dziewczynę.
- Witaj. - Powiedziałam i po chwili zobaczyłam jej twarz. - Oh witaj !
- Dobry Wieczór - Odpowiedziała.
- Co tu robisz ?
- Chciałam naprawić swoje błędy ale na to jest już za późno.
- Ale co sie stało ?
- To przeze mnie teraz nie ma Federico.
- Ah tak. Słyszałam tę historię.
- Ja go już tu z powrotem nie zawrócę.
- Pomogę ci.
- Jak ?
- Doradzę
- Zamieniam się w słuch.
- Najpierw zacznij od Violetty. Potem wszystkich innych rówieśników przeproś za to co zrobiłaś lub to napraw. Potem zajmij się Federico. Wytłumacz mu dlaczego to zrobiłaś. Na pewno zrozumie.
- Dziękuje Angie.
- Nie ma za co.

Lara
~.~
Siedzę u mojego chłopaka w domu. To znaczy nie tylko mojego chłopaka. Jeszcze jest ta jędza. Ale ona się wyprowadziła. Do mojej miłości ! Dlatego jestem z Diego. Razem planujemy. Ja będę miała Leona a on Sprzataczkę. Czyż to nie wspaniała myśl ?
- Diego ? Kto jest u was w domu jeszcze ? - Spytałam
- Jeszcze jest taka Angie. Ale wiesz ona tu za szybko nie przyjdzie. Coś jej German nagadał. - Powiedział a ja westchnęłam i powróciłam do poprzedniej czynności - oglądania telewizji.

Violetta
~.~
- Tak kochana to ja. - Powiedziała.
- Czego tu chcesz ? - Warknęłam. - Mojego związku nie rozwalisz.
- Nie chce nikogo krzywdzić. - Powiedziała. - Chce cię przeprosić.
- Jesteś okropna,masz dużo wad i niezaskugujesz na nic ! - Powiedziałam
- Wiedziałam. - Odpowiedziała ze smutkiem.
- Poczekaj, masz też niewyparzony język. - Powiedziałam
- Należało mi się. - Mówiła bliska płaczu.
- Ale ci wybaczam Ludmi. - Oznajmiłam i przytulilam ją.
- Dziękuję. - Odpowiedziała.
- Tylko proszę już nikogo nie krzywdź - Poprosiłam.
- Nigdy. Zostaniemy przyjaciółkami ? - Spytała
- Jasne. - Odpowiedziałam. - Wejdziesz ?
- Nie już późno. Pa !
- Pa ! - Zaknęłam drzwi i wróciłam na górę. Weszłam do pokoju mojego chłopaka seksownie kręcąc tyleczkiem.
- Kochanie … - Zawołałam.
- Hmm ? - Powoli odkręcał wzrok od telewizora. Gdy już na mnie spojrzał rzuciłam się na niego.
- Dokończymy to co zaczęliśmy ? - Spytał.
- Z tobą zawsze. - Oznajmiłam.
_________________________________
Napisałam na. iPadzie xD udało sie ! Mam nadzieje, że wam sie spodoba :3
Viola + Leon = ^^
Dobrze a więc druga cześć niespodzianki …





















ROZDZIAŁY BĘDĄ DODAWANE REGULARNIE ! TAK ! WRACAM DO PISANIA ! :3
~Love
  • awatar ★ Disney Channel & N: Super :P Cudowny rozdział :)
  • awatar daddy issues: @Disney Channel Violetta <333: xD cieszę się, że ci się podoba i też jestem BARDZO cierpliwa x d
  • awatar V - ℓσνєяѕ ρσℓѕкα ♥: cudownie
Pokaż wszystkie (10) ›